Jak pisać CTA, które aż chce się klikać? [konkretne porady i 16 przykładów]

1 805 views

object(stdClass)#8151 (1) { ["error"]=> object(stdClass)#8139 (5) { ["message"]=> string(38) "(#4) Application request limit reached" ["type"]=> string(14) "OAuthException" ["is_transient"]=> bool(true) ["code"]=> int(4) ["fbtrace_id"]=> string(23) "APYAUth2kD5S9Mq7WMJlsYX" } }

Jak pisać CTA, które aż chce się klikać? [konkretne porady i 16 przykładów]

W jaki sposób przekonać odbiorców do zakupu produktu, wejścia na stronę, pozostawienia e-maila czy do innej akcji, na której Ci zależy? Nawet genialny tekst reklamowy, odwołujący się do problemów i potrzeb grupy docelowej, nie będzie skuteczny, jeśli zapomnisz o jednym ważnym elemencie. Musisz zachęcić ludzi do działania i powiedzieć im, co mają zrobić. Taką funkcję pełni call to action (CTA). Po polsku to po prostu wezwanie do działania.

Może się wydawać, że CTA to drugorzędny element, który nie ma większego znaczenia. Bo przecież wystarczy napisać dobry tekst i dodać przycisk ze słowem Kup lub Sprawdź

Prawda? 

Okazuje się jednak, że nawet zmiana jednego wyrazu w wezwaniu do działania może diametralnie wpłynąć na konwersję. Dobrym przykładem jest firma Unbounce, która zapewnia narzędzie do tworzenia spersonalizowanych landing pages. Zmiana CTA z Start your free 30 day trial na Start my free 30 trial zwiększyła klikalność aż o 90%.

 Jak tworzyć tak skuteczne call to action? Przeczytaj artykuł i poznaj sposoby oraz konkretne przykłady efektywnych CTA.

Call to action – co to jest?

CTA (ang. call to action) to wezwanie do działania. Może przybrać formę zdania z linkiem, przycisku na stronie, w mailu czy w sklepie online. Celem call to action jest przekonanie odbiorcy do działania i przekierowanie go do miejsca docelowego, to znaczy na landing page, na kartę produktu czy na konkretną podstronę.

Niezależnie od tego, czy chcesz go skłonić użytkownika do zakupu, zapisania się do newslettera, do przeczytania artykułu czy do pozostawienia opinii, CTA Ci w tym pomoże. Choć wezwanie do działania ma wiele twarzy, to najczęściej spotkasz się ze słowami lub zdaniami w II osobie, w trybie rozkazującym, np. Kup, Dodaj do koszyka, Czytaj więcej, Dowiedz się więcej, Zapisz się, Rozpocznij darmowy okres próbny itp.

Pewnie zauważyłeś, że niektórzy stosują wezwanie do działania w I osobie, takie jak: Kupuję, Pobieram, Zapisuję się czy Dołączam.

Czy któraś z tych form jest lepsza? Jest jedna odpowiedź: to zależy. Od Twojego produktu, od grupy docelowej czy od sposobu komunikacji. Za chwilę przedstawię konkretne przykłady, tylko najpierw odpowiem na pytanie, czy aby na pewno CTA to konieczność. Czy zawsze trzeba namawiać odbiorców do działania?

Czy CTA jest potrzebne?

Czasami spotykam się z obawami przedsiębiorców i marketerów, którzy boją się stosowania call to action. Bo jest zbyt agresywne, bo to sprzedaż, bo tak jakoś głupio namawiać. Też zdarzają Ci się takie myśli?

-Wezwania do działania to nachalna sprzedaż, nie chcę być jak konkurencja. Chcę dawać merytoryczne porady, a nie denerwować swoich odbiorców.

Jedno nie wyklucza drugiego. Możesz być konkretny i merytoryczny, a przy tym być skutecznym sprzedawcą. Gdy Twój odbiorca przegląda Twoją stronę internetową, czyta o produkcie czy chce o coś dopytać, w jego głowie pojawiają się konkretne pytania:

  • Jak mogę dowiedzieć się więcej?

  • Gdzie kupić produkt?

  • Jak skontaktuję się z firmą?

  • Mogę to jakoś przetestować?

  • A co jeżeli mi się nie spodoba?

  • Jak się zarejestrować?

Musisz na nie odpowiedzieć i doradzić użytkownikowi, co ma dalej robić. Twój produkt, usługa, e-book czy artykuł ma mu pomóc, rozwiązać jakiś problem lub wesprzeć w realizacji celu. Dobre CTA to nie nachalna sprzedaż, tylko element, który ma przekonywać i zachęcać. Internauci są tak przyzwyczajeni do przycisków call to action (ang. CTA buttons), że szukają ich na stronie. Poczują się zagubieni, gdy ich nie znajdą.

4 podstawowe porady tworzenia skutecznego CTA

Jeśli Twoje call to action ma zadziałać, to musi spełniać kilka podstawowych warunków. Jakich?

1. Powinno się wyróżniać. Zadbaj o to, żeby odbiorca z łatwością zauważył przycisk czy podlinkowane zdanie. Pomogą Ci w tym kontrastowe kolory, które są dobrze widoczne na tle całej strony. Najczęściej stosowane barwy to żółty, czerwony, pomarańczowy i niebieski. Ale pamiętaj, że nie ma tu konkretnej zasady. Nie jest tak, że zawsze czerwony przycisk będzie chętniej klikany niż zielony. Dodatkowo wyróżnisz swoje CTA, zwiększając jego rozmiar lub umieszczając je pośrodku i otaczając wolną przestrzenią.

2. Zadbaj o spójność. Call to action ma pomagać, a nie utrudniać. Dlatego postaraj się, żeby Twoje wezwania do działania były spójne i powtarzalne. Jeśli tworzysz landing page, na którym przedstawiasz swój produkt, to nie dawaj 5 przycisków o różnej treści. Gdy odbiorca zobaczy nagle wiele odmiennych komunikatów, jak np. Pobierz, Dołącz, Przeczytaj więcej, Odbierz prezent, to naprawdę nie będzie wiedział, czego od niego oczekujesz.

3. Stwórz pasujący tekst. Informuj użytkownika, co dokładnie ma zrobić i co stanie się, gdy kliknie przycisk czy link. Nie bój się dłuższych komunikatów, bo często są skuteczniejsze. Lepiej zadziała Pobierz darmowego e-booka niż samo Pobierz.

4. Umieszczaj CTA w odpowiednim miejscu. Wezwanie do działania powinno znaleźć się nad linią załamania mailingu czy strony internetowej. Oznacza to, że użytkownik ma widzieć link czy przycisk od razu po wejściu, bez scrollowania w dół. Ale są wyjątki od tej reguły. Twój odbiorca musi mieć komplet informacji, które pozwolą mu na podjęcie działania. Jeżeli na wstępie maila czy w nagłówku landing page, nie przedstawisz mu korzyści czy argumentów, to nie ma sensu umieszczać tam call to action. Najpierw konkrety, potem CTA.

Jak tworzyć klikalne CTA? 7 sposobów pokazanych na 16 przykładach

Znasz już teorię tworzenia wezwań do działania. Jak ma się do praktyki? Poznaj 7 sposobów na dobre i klikalne CTA. To przykłady ze stron internetowych, z mailingów oraz z pop-upów, które przynoszą firmom dobre efekty. Zatem do dzieła!

1. Pisz prosto

Sprawdź, Kup, Dołącz, Dodaj do koszyka są najczęściej spotykane. Zobaczysz takie CTA na Facebooku, Instagramie czy na stronach internetowych i w mailingach. Takie proste komunikaty wskazują odbiorcy, co ma zrobić. 

Chętnie korzystają z nich duże marki oraz sklepy online, takie jak np. IKEA. W swoim banerze reklamowym firma informuje o promocji dla członków klubu IKEA Family i dodaje klasyczny, czarny, wyróżniający się na niebieskim tle przycisk zachęcający do sprawdzenia oferty.

CTA button na stronie IKEA

Źródło: IKEA

Równie prosty button CTA stosuje Facebook. Zwykłe Zaloguj się od razu mówi użytkownikowi, co ma zrobić oraz co się stanie, gdy wpisze swoje dane i kliknie link.

CTA Facebook

Źródło: Facebook

Zobacz, że wezwanie do działania to tylko jeden z elementów. Choć sam tekst call to action jest krótki, to nad nim lub obok niego pojawiają się informacje na temat oferty czy napisy, wskazujące, jakie dane użytkownik ma wpisać.

2. Napisz, co się stanie 

Po co użytkownik ma kliknąć przycisk? Co to spowoduje? Pobierze e-booka, dołączy do kursu online, doda produkt do koszyka? Ten rodzaj CTA bardziej konkretyzuje i daje odbiorcy więcej informacji. Stosując takie wezwanie do działania, możesz lekko podkreślić korzyść, a tym samym bardziej zachęcić użytkownika.

Przykładem jest call to action na stronie InterviewMe. Tworzenie CV to dla wielu osób prawdziwa zmora. Kandydaci nie wiedzą, jak powinien wyglądać ich życiorys, jakie informacje w nim uwzględnić i jak zadbać o to, żeby całość wyglądała estetycznie. Kreator CV odnosi się do tych obaw i pokazuje konkretną korzyść: Stwórz CV Teraz.

Call to action button 

Źródło: InterviewMe

Kolejnym przykładem jest podlinkowany tekst na blogu Coraz Lepsza Firma. Tutaj CTA nie ma formy graficznej, ale strzałki oraz zmiana koloru zdania Zapisz się na darmowy kurs i poznaj sposoby, które zawsze działają na niebieski, jasno wskazują, że wystarczy kliknąć, żeby się zapisać i dołączyć do kursu, który pomoże pokonać konkurencję.

Jeszcze dokładniejsze CTA stworzyła Kamila Rowińska w swojej ofercie kursu online. Na jednym przycisku przedstawiła 3 kolejne etapy, które czekają odbiorcę: Kliknij Tutaj, Zapisz się, Zrób krok ku zmianom.

Rozbudowane wezwanie do działania

Źródło: Kamila Rowińska

3. Bądź bardzo konkretny

Mistrzem tworzenia konkretnych wezwań do działania był jeden z najlepszych copywriterów na świecie, Gary Halbert. Jego słynne CTA było bardzo rozbudowane, ale za to czytelnik otrzymał komplet informacji na temat tego, co go czeka.

A jak brzmiało to call to action?

Zadzwoń pod numer 800 XXX XXX (konkretny numer). Odbierze kobieta o imieniu Robin, która ubrana jest w niebieski sweter i zapyta Cię

 -Czy interesuje Cię duży rozmiar czy ogromny? 

Powiedz jej, że chciałbyś ogromny.

Potem poprosi Cię o adres korespondencyjny, na który chciałbyś otrzymać przesyłkę. Wystarczy, że go podasz.

Wydaje się dziwne i przesadzone, prawda? Ale okazało się bardzo skuteczne. Nie musisz pisać tak długiego wezwania do działania. Wystarczy, że będziesz konkretny. 

Jak to robią inni?

Czasami dobrym rozwiązaniem jest po prostu podanie nazwy szkolenia czy produktu w swoim CTA. 

Tak zrobił Bartek Popiel, promując swoje szkolenie z pisania ofert handlowych. 

Call to action w liście sprzedażowym

Źródło: Liczy się oferta, Bartek Popiel

Z kolei Maciej Aniserowicz, jeden z autorów kursu Droga Nowoczesnego Architekta (kurs IT), zastosował proste CTA odwołujące się do nazwy szkolenia. W ten sposób ukonkretnił wezwanie do działania, ale pokazał też, że osoba zapisująca się na mailing, stanie się częścią społeczności doświadczonych i dobrze zarabiających programistów.

CTA w kursie online

Źródło: Droga Nowoczesnego Architekta

4. Podkreśl zalety i korzyści

Słyszałeś kiedyś o języku korzyści? Ludzie nie kupują młotka, żeby mieć młotek, ale żeby coś dzięki niemu zrobić. Może chcą powiesić obrazek na ścianie, a może potrzebują go do naprawy mebli. 

Poszukaj argumentów, które mogą przekonać odbiorców do kliknięcia. Korzyścią może być prostota, niska cena, rozwój osobisty i mnóstwo innych rzeczy.

Jednak najczęściej firmy wspominają o darmowych rozwiązaniach czy demo za 0 zł. 

Tak robią np. marketingowcy z Call Page. Na stronie firmowej opisują zalety produktu, korzyści z jego zastosowania oraz pozwalają na jego wypróbowanie całkowicie za darmo. 

Zobacz, że pod pomarańczowym buttonem znajduje się kolejne, mniej zauważalne call to action. Jest mniej zobowiązujące, więc skierowane jest do osób, które nie są jeszcze zdecydowane do skorzystania z oferty. Takie rozwiązanie pomoże Ci w pozyskiwaniu leadów.

Podwójne wezwanie do działania

Źródło: CallPage

Kredyt Market oferuje szybkie kredyty dla przedsiębiorców. Wyróżniają się na tle konkurencji, bo pomagają firmom bez zbędnych formalności i pozwalają na przeprowadzenie całego procesu online. Odwołują się do tego w swoim wezwaniu do działania. Komunikat Złóż wniosek w 3 minuty to obietnica szybkości i prostoty.

CTA z pokazaniem korzyści

Źródło: Kredyt Market

Ciekawy CTA button stosuje też Natalia Lis z Jest Rudo.

Call to action button w mailingu

Źródło: Mailing Jest Rudo

W swoim mailingu wspomina o oszczędzaniu 15 zł i używa do tego I osoby liczby pojedynczej. Czy to CTA byłoby tak sugestywne, gdyby napisała po prostu Zamów?

5. Stosuj I osobę liczby pojedynczej

Postaw się na miejscu klienta. Załóż na chwilę jego buty i zacznij myśleć tak, jak on. Gdy zastanawia się, czy skorzystać z Twojej oferty, używa I osoby: nie jestem pewien, może spróbuję, no dobra, pobiorę, dajcie mi tego e-booka, zapiszę się do tego newslettera.

Ułatwisz mu decyzję, gdy w swoich CTA skorzystasz z takiej formy. Tak robi to np. Marek Jankowski z Małej Wielkiej Firmy. Zamienia klasyczne Zapisz się na Zapisuję się. 

Call to action w I osobie liczby pojedynczej

Źródło: Mała Wielka Firma

Organizatorzy Mobile Trends Conference też użyli I osoby liczby pojedynczej. W przyciskach na stronie internetowej pojawiają się komunikaty: Kupuję bilet, Czytam więcej czy Jak tam dojadę? 

Call to action na stronie konferencji, I osoba liczby pojedynczej

Źródło: Mobile Trends Conference 2020

6. Oddziałuj na emocje

Emocje sprzedają. Każdy marketer to powie. Ludzie często robią coś pod wpływem impulsu, jakiegoś odczucia czy nagłej potrzeby. Tworząc swoje CTA, postaraj się wzbudzić ciekawość lub ekscytację. Możesz też odwoływać się do poczucia odpowiedzialności, radości czy miłości.

Tak robi m.in. HostelWorld, którego grupą docelową są osoby ciekawe świata, podróżnicy organizujący wyjazdy na własną rękę. Uwielbiają eksplorować i doświadczać nowych rzeczy. Firma ma tego świadomość, dlatego stworzyła proste CTA Let’s go!, które wskazuje, że przygoda jest już na wyciągnięcie ręki. Wystarczy wybrać lokalizację i hostel.

Pewnie zauważyłeś, że nad okienkiem wyszukiwarki widnieje tekst z danymi statystycznymi. HostelWorld w pełni świadomie korzysta z tak zwanego dowodu społecznego, pokazując, że zaufało im ponad 12 milionów osób, które odwiedziły 36 000 hosteli w 178 krajach. 

W ten sposób firma połączyła konkrety, korzyści, emocje i opinie innych użytkowników. To proste, a jednocześnie bardzo mocne wezwanie do działania.

Emocje i dowód społeczny w CTA

Źródło: HostelWorld

O potrzebie odkrywania mówi też trener mentalny Jakub Bączek, który na swojej stronie internetowej stosuje argumenty emocjonalne. Jego szkolenia to nie tylko sposób na nauczenie się strategii, ale przede wszystkim droga do spełnienia marzeń i odnalezienia w sobie siły.

Emocjonalne call to action 

Źródło: Jakub Bączek

7. Baw się formą

Jeśli dobrze znasz swoich odbiorców i ich poczucie humoru, to masz duże pole manewru. Łatwo się wyróżnisz i zachęcisz użytkowników do klikania, gdy stworzysz autorskie, zabawne czy nietypowe CTA. 

Świetne wyniki osiąga w ten sposób jedna z amerykańskich firm copywriterskich. 

Badania pokazują, że Internauci scrollują strony i raz na jakiś czas zawieszają oko na elementach, który ich zainteresują. Honey Copy postanowiła to wykorzystać. Na landing page jest kilka przycisków call to action, które są integralną częścią tekstu na stronie, a jednocześnie stają się coraz mocniejsze i dosadniejsze wraz z przewijaniem w dół. Zaczyna się od Porozmawiajmy, a kończy na Kliknij ten cholerny przycisk.

Bezpośrednie i zabawne CTA. Wybrane fragmenty ze strony 

Źródło: Honey Copy

W podobnym stylu są CTA w mailach Honey Copy. Łamią prawie wszystkie zasady opisane powyżej, a jednak są skuteczne. Skąd czytelnik wie, że ma na nie kliknąć? Choć pojawiają się na nich różne, oryginalne teksty, to przyciski zawsze mają taką samą formę graficzną. Są czarne, a przez to łatwo zauważalne.

Oryginale CTA 

Źródło: Newsletter Honey Copy

No to jak stworzyć skuteczne CTA? 

O call to action można by pisać książki, a i tak pozostałoby wiele do wyjaśnienia. Po prostu nie ma jednego sposobu na skuteczne CTA. Jedyną metodą zwiększania konwersji jest inspirowanie się najlepszymi i robienie testów A/B. To wiele prób i wiele błędów, które jednak pozwolą Ci znaleźć najlepsze rozwiązania.

Ale nie stresuj się, opisane sposoby Ci w tym pomogą. Zerknij na krótkie podsumowanie w punktach i po prostu eksperymentuj 🙂

  • Wyróżnij CTA, niech będzie widoczne.

  • Bądź konkretny, jasno komunikuj odbiorcy, co stanie się po kliknięciu w link.

  • Dopasuj wezwanie do działania do grupy docelowej.

  • Śmiało odwołuj się do korzyści i emocji.

  • Nie bój się rozbudowanych wezwań do działania, gdy są dłuższe, możesz pokazać więcej korzyści i zbić obiekcje odbiorcy.

  • Powołuj się na dowód społeczny, napisz, ile osób korzysta z produktu lub dodaj opinię zadowolonego klienta.

  • Mów prostym językiem.

  • Stosuj I osobę liczby pojedynczej, twórz bardziej spersonalizowane CTA.

  • Raz na jakiś czas łam zasady i rób testy. Sprawdzaj, jakie rozwiązania są najskuteczniejsze.

Chcesz dowiedzieć się więcej o tworzeniu skutecznych CTA? Pragniesz zostać marketerem lub zwiększyć sprzedaż w swojej firmie? 

Pomożemy Ci! Już w styczniu rusza kurs Kompleksowy Marketing w Internecie. Zapisz się już teraz, zacznij nowy naukę od nowego roku i w 3 miesiące zostań mistrzem marketingu.

Podobało ci się Powiedz swoim znajomym:

Komentarze

Odpowiedz przez Facebook:

Kliknij Lubię czytać
GeniusMarketing.me na Facebook

Прокрутить вверх
Przejdź do paska narzędzi